Sunday, 24 December 2017

Więcej luzu Nam życzę...



Idą święta Boże Drogi!

Już mnie bolą ręce, nogi.

Już mnie boli głowa, dupa,
Na mych barkach jest chałupa.
A w mych dłoniach ciasta, barszcz
I do uszek przecież farsz
Pranie, sranie i sprzątanie,
Sympatyczne kolęd granie.
O zakupach nie wspominam,
Zrobią ze mnie beduina.
Tu wyprasuj ich koszule,
Przy tym szeptaj cicho, czule.
Zabij karpia, zrób pierogi,
Nie mam siły Boże Drogi!
Lecz zaciskam ja pośladki,
Taka rola żony, matki.
Już nie wspomnę wybacz proszę,
Że przeliczam wszystkie grosze.
Na co mi wystarczy dzisiaj?
Wezmę kredyt- taki zwyczaj.
Taka świąt tradycja w żyłach:
Kupuj, rób i bądź przemiła.
Do teściowej wal z uśmiechem,
Wszak niemiłym być jest grzechem.
Potem podaj, pomyj, przynieś,
Jak przyniosłaś to też wynieś.
Na ryj przy tym wal z godnością,
Żeby miło było gościom.
Nic nie marudź, weź się w kupę,
Niech Ci życie daje w dupę.
Ubierz uśmiech, ubierz stroik,
Bądź mistrzynią w swojej roli:
Matki Polki, córki, żony,
Nawet gdy ci dadzą brony.
Wal ku światu swoją siłą,
Żeby wszystkim było miło.
Niech cię duch świąteczny trzyma,
Taki klimat- Twoja wina 



Życzę sobie,oraz Wam więcej luzu w te i każde następne święta. 

1 comment:

  1. Świetne :-)) Chyba wszystkim by przydało się więcej luzu :-)

    ReplyDelete

Instagram

TOP